Smacznie, zdrowo, kolorowo ...
Blog > Komentarze do wpisu

Zrób sobie piwo typu Pilzner

piwo_pilzner_P8110144

Ufff, gorąco na dworze i ciągle chce się pić. Mam dla Was coś wyjątkowego. Jeżeli chcecie Panie zabłysnąć przed swoimi mężczyznami to właśnie teraz jest ku temu najlepsza okazja. Wiadomo nie od dziś, że każdy facet lubi sobie wypić od czasu do czasu jakieś piwko. No, ale po co od razu ganiać do sklepu po kolejne zgrzewki piwa. Czy nie lepiej wykonać je samemu? Tym bardziej, że wcale nie jest to takie trudne, jak mogło by się wydawać i wystarczy do tego odrobina dobrych chęci. Postanowiłem założyć na blogu mojej małżonki dział piwny, w którym co jakiś czas będę wrzucał kolejne przepisy na różnego rodzaju piwa. Zaletą piwa warzonego w domu jest jego wyborny smak (o wiele bardziej intensywny i bogaty), oraz przede wszystkim cena i satysfakcja, a także uznanie w oczach znajomych.

Postanowiłem zacząć od w miarę prostego piwa typu Pilzner. Postaram się opisać dokładnie proces jego zacierania i chmielenia. Opiszę też skąd wziąć potrzebne do jego zrobienia składniki. Na końcu opisze także, wszystkie potrzebne przyrządy, które nie kosztują wiele, a przydarzą się do przyrządzenia także innych trunków, które postaram się wkrótce zamieścić na blogu mojej żonki.

Przejdźmy jednak do sedna.

piwo_pilzner_P8110123

Potrzebne nam będą następujące składniki:

- 5 kilogramów słodu pilzneńskiego (jeżeli nie posiadamy śrutownicy polecam kupić już taki śrutowany, cena wyższa o około 3 zł) – cena wraz z śrutowaniem to około 30 zł

- chmiel „Marynka” 50 gram (najpopularniejszy Polski chmiel goryczkowy w formie granulowanej) – opakowanie zawiera 50 gram, nam potrzebne będzie tylko 25 gram, tak więc chmielu wystarczy na dwa razy – koszt około 4 zł

- drożdże piwne do piwa typu pilzner dolnej fermentacji (np. Gozdawa – tolerancja na alkohol do 6,9 %), tych także wystarczy nam na dwa razy  - koszt około 9 zł

- woda mineralna (może być woda źródlana) około 20 – 25 litrów – nie bagatelizujmy znaczenia wody, od niej wbrew pozorom zależy smak naszego piwa, dlatego radzę unikać „kranówy”. Jeżeli nie masz w pobliżu jakiegoś źródełka to musisz zdać się na wodę z jakiegoś sklepu. Cena za 5 litrów to około 1,5 zł

Pozostaje jeszcze omówić najpotrzebniejszy sprzęt:

- plastikowy pojemnik fermentacyjny o pojemności 30 litrów z kranem– około 30 zł

- plastikowa rurka fermentacyjna – około 2,50 zł

- termometr do konserw lub przetworów – około 8 zł

Do tego dochodzi jeszcze kapslownica (jeżeli chcemy zrobić wrażenie na znajomych). Jeżeli chodzi o kapslownice to najtańsze zaczynają się od 16 zł. Są to tzw. kapslownice młotkowe, którymi jednak łatwo jest uszkodzić butelkę. O wiele bardziej praktyczne wydają się kapslownice dwuramienne (około 50 zł), lub stołowe (około 80-90 zł). Jeżeli nie chcesz inwestować dużych pieniędzy to zawsze można zakupić butelki z zamknięciem lub w wariancie budżetowym rozlać to piwo do plastikowych butelek, wtedy jednak możemy nie uzyskać zamierzonego efektu.

Dodatkowo należy jeszcze uzbroić się w paczkę kapsli (wzorów i kolorów jest zatrzęsienie), jest to koszt około 5 zł za 100 sztuk. Jeżeli jednak, posiadamy otwieracz który nie niszczy kapsli, możemy ich używać wielokrotnie.

Z dodatkowego wyposażenia polecam zakupić też cukromierz, jeżeli planujemy poznać moc naszego trunku – koszt około 10 zł.

piwo_pilzner_P8110095

Do dzieła.

I etap – zacieranie piwa.

Przygotujmy sobie duży garnek minimum 20 litrów (lepszy 30 litrowy). Wlewamy do niego 10 litrów wody, wrzucamy termometr i podgrzewamy do około 67-69 stopni. W tej temperaturze wsypujemy 5 kg słodu pilzneńskiego. Mieszamy i podgrzewamy do momentu, aż utworzy się piana. Jest to bardzo gęsta zawiesina dlatego mieszamy dosyć długo. Po pojawieniu się piany zostawiamy to na wyłączonym piecu jeszcze jakieś 15 – 30 minut (od tego jak długo zostawimy zacier zależeć będzie moc piwa). Po tym czasie podgrzewamy wszystko jeszcze raz do około 90 stopni, cały czas mieszając, żeby się nie przypaliło. Teraz czeka nas najbardziej pracochłonne zajęcie bo trzeba to wszystko dokładnie przecedzić. Powinno powstać około 8 litrów ekstraktu.

II etap – chmielenie

Przelewamy jeszcze raz wszystko do garnka, podgrzewamy do około 90-95 stopni i wsypujemy połowę chmielu w granulacie (czyli 25 gram), Mieszamy tak jeszcze przez około 25 minut. Następnie odstawiamy do wystygnięcia na pół godzinki. W międzyczasie przygotowujemy drożdże. Do szklanki wlewamy 1/3 letniej wody i wsypujemy do niej połowę drożdży.

III etap – fermentacja

Teraz przyszła kolej na fermentację. Przed przelaniem naszego ekstraktu do fermentatora polecam odkazić wszystkie narzędzia wrzątkiem (niektórzy używają do tego celu oxy action lub pirosiarczyn sodu) jest to bardzo istotny element całego procesu, gdyż w przypadku dostania się jakichś bakterii może nam się  po prostu całe piwo skwasić. Następnie przelewamy wszystko do fermentatora ponownie wszystko przecedzając. Odstawiamy fermentator w chłodne ciemne miejsce. Dolewamy do pełna wody (jakieś 15-20 centymetrów od pokrywki) i przy temperaturze około 32 stopni dodajemy przygotowane wcześniej drożdże. Pamiętajmy o tym, że im więcej wody dolejemy tym piwo będzie miało mniej alkoholu. Zamykamy wieko, wlewamy wodę do rurki fermentacyjnej.

IV etap – rozlewanie piwa

Jest to zdecydowanie najprzyjemniejszy moment całego procesu. Jeżeli piwo poleżało już jakiś tydzień i zakończył się proces w fermentacji (poznamy to po tym, że drożdże opadły już na dno fermentatora i piwo zrobiło się już klarowne) rozlewamy kranikiem piwo do butelek (kranik powinien być na takiej wysokości, żeby nie zlewać do butelek drożdży które są na dnie – te na końcu wylewamy). Tutaj też bardzo istotne jest dobre odkażenie butelek i kapsli przed rozlaniem piwa. Pamiętajmy, aby przed nalaniem do butelki wsypać do niej około ¾ łyżeczki cukru, dzięki temu uzyskamy bąbelki i pianę w naszym ukochanym trunku. Zbyt duża ilość cukru to duża ilość piany i możliwość „wystrzelenie” kapsla. Zakapslowane butelki odkładamy w chłodne miejsce i tutaj jeszcze jedno trudne zadanie – musimy im dać tak poleżeć około jednego miesiąca. Po tym czasie piwo zaczyna już nabierać właściwego smaku i można się cieszyć jego degustacją. Pamiętajmy, że piwo niepasteryzowane musimy wypić do jakichś 6-7 miesięcy od zakapslowania ( z czym jak się przekonałem nie ma najmniejszych problemów).

To już chyba wszystko. Może jeszcze tylko polecę sklep http://www.piwopiweczko.pl/ gdzie możemy zakupić wszystkie omawiane tutaj składniki i przyrządy, a także wiele wiele więcej.

I jeszcze jeden mały trik. Jeżeli brakuje Ci butelek to zapytaj w małych osiedlowych sklepikach, zazwyczaj za 15 złotych sprzedają ci 20 butelek po piwie wraz z kontenerkiem. Oczywiście takie butelki należy dobrze wymyć, szczególnie w środku. Do zmycia etykiet najlepiej nadaje się zmywarka (trzeba tylko ustawić wysoką temperaturę i etykiety same zejdą).

Pozdrawiam i życzę smacznego. 

 

środa, 12 sierpnia 2015, agawa1984
Tagi: piwo

Polecane wpisy





Smak Chwili .. on Bloglovin" href="http://www.bloglovin.com/en/blog/5978199">Follow on Bloglovin

Tutaj znajdziesz interesujące przepisy:

New Page 1
zBLOGowani.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top blogi Durszlak.plOdszukaj.com - przepisy kulinarne
zBLOGowani.pl
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl